„Był sobie mały, tłuściutki pączek.
Był okrąglutki i nie miał rączek.
Z wierzchu miał piękną, chrupiącą skórkę,
a w środku dziurkę na konfiturę!”
Tego dnia wszystkim naszym działaniom patronował pączek w wielu swoich odmianach. Nie zabrakło zatem pączkowych zajęć: matematycznych, gimnastycznych oraz plastycznych, na których dzieci wykonały przepiękne pączki z papieru. Wyglądały tak realnie i przepysznie, że niejeden łakomczuch miał na nie ochotę. Uwieńczeniem tego słodkiego dnia była tradycyjna degustacja pączków (już tych prawdziwych oczywiście).